2012-04-28

Science Fiction, Fantasy i Horror - zawieszenie wydawania


Trochę ponad miesiąc temu, 21 marca, robiłam zakupy w mieście, kiedy na komórkę zadzwoniła do mnie znajoma i zapytała ponuro: - Już wiesz o Science Fiction? - Nie. - Fabryka zawiesza wydawanie pisma.

Powiedzieć, że ta wiadomość nas zaskoczyła, to mało powiedziane. Nie sposób się opędzić, w moim przypadku, od wrażenia deja vu - w 2001 r. (zdaje się, że krótko po wprowadzeniu VAT-u na prasę) wydawnictwo MAG zawiesiło wydawanie magazynu Fenix... I wtedy, i teraz zareagowałam w pierwszym odruchu dość stoicko. Czas mija, wszystko się zmienia, jedne pisma przestają wychodzić, potem powstają nowe.

A potem zebrało mi się na refleksje.

Publikowałam w starym Science Fiction, kiedy u steru pisma stał jeszcze Robert Szmidt, potem życie zmusiło mnie do zniknięcia ze sceny fantastycznej na kilka lat, a kiedy w 2010 r. wróciłam z opowiadaniem "Koriana", pozytywnie mnie zaskoczyła metamorfoza, jaką magazyn - teraz już ukazujący się pod nazwą Science Fiction, Fantasy i Horror - przeszedł pod skrzydłami Fabryki Słów. Redakcja i korekta na wysokim poziomie, ładna szata graficzna... Nawet jeśli same opowiadania nie zawsze trafiały w mój (dość konserwatywny i kapryśny, przyznaję) gust, przyjemnie było wziąć to pismo do ręki. SFFiH miało swój styl. Wyważone, eleganckie wstępniaki Rafała Dębskiego, publicystyka (czasem kontrowersyjna), duża różnorodność tekstów, dużo debiutów... Jedyny papierowy magazyn tak otwarty na młodych autorów, mnóstwo osób zabiegało o publikację tam. Miał markę, wykreował swoje środowisko.  Wokół SF/SFFiH od lat istnieje społeczność internetowa skupiona na forum dyskusyjnym (którego los też stanął w tej chwili pod znakiem zapytania - wiadomo tyle, że do końca roku forum ma pozostać czynne, a potem... no cóż, zobaczymy).

Niestety, nisza, w której funkcjonowało to pismo, najwyraźniej okazała się za wąska jak na potrzeby rynku. 

W tej chwili w kioskach do nabycia jest - na tę chwilę - ostatni, 79. numer papierowego wydania SFFiH. Pojawiły się wstępne informacje, że być może powstanie wersja wyłącznie elektroniczna... Pozostaje czekać, aż będzie wiadomo coś więcej.

A tymczasem - smutno :(



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz