2012-05-04

Czary miłosne ze starych ksiąg


Mistrz reński, Czar miłosny, ok. 1470-80. Lipsk, Museum der Bildenden Kuenste.


Na przedstawionym powyżej obrazie niemieckiego malarza naga dziewczyna przygotowuje zaklęcie miłosne, by usidlić kochanka, który właśnie wkracza do komnaty. Zapałkami z pudełka rozpala symboliczny płomień namiętności. Krwawiące serce w drewnianej skrzynce obrazuje czarodziejską władzę kobiety nad psychiką mężczyzny. W tle, na stoliku pod oknem, widać ogon pawia, będącego symbolem rozpusty.

Magia miłosna to jedna z trzech najpopularniejszych dziedzin magii (dwie pozostałe to szkodzenie wrogom/obrona przed nimi oraz magia mająca przynieść szczęście w interesach). Była rozpowszechniona na całym świecie; ciekawe obrzędy tego typu występują np. w tradycji hoodoo (ludowych wierzeń afroamerykańskich). W naszym kręgu kulturowym też chwytano się różnych sposobów, żeby zwrócić na siebie uwagę tej wymarzonej osoby. Nie zawsze były to sposoby szczególnie apetyczne. Chyba każdy słyszał o dodawaniu wybrankowi do potraw odrobiny krwi miesięcznej czy wrzuceniu mu do napoju kawałka cukru, który wcześniej nosiło się przez kilka tygodni w woreczku pod pachą. Stare księgi magiczne przytaczają też metody ciut bardziej (?) cywilizowane. Zacytuję tu kilka ciekawszych, opisanych w książce "Czarna magia: jej tajemnice i zasady praktycznego zastosowania", o której wspominałam niedawno w poście pt. "Czary - praktyczne porady sprzed wieków".



Czary na wywołanie miłości

Utoczyć kilka kropel krwi swojej w porze wiosennej w piątek, wziąć kawałek wątroby gołębia, uczynić z tych substancji proszek i dać go do połknięcia osobie, której pożądacie.
Jeśli działanie nie nastąpi od razu, to powtórzyć do trzech razy, a skutek będzie pewny i posiądziecie jej miłość.

*

Przymocujcie do poduszki łoża kobiety lub dziewicy jak najbliżej miejsca, gdzie spoczywa jej głowa, kawałek pergaminu z napisem: "Michael, Gabriel, Raphael, sprawcie, żeby (nazwisko osoby) zapałała ku mnie miłością prawdziwą". Osoba ta nie będzie mogła zasnąć bez myśli o was; wkrótce miłość ku wam zjawi się w jej sercu.

*

Wziąć pięć włosów własnych, złączyć je z trzema włosami osoby ukochanej i wrzucić w ogień ze słowami: "Ure, igne Sancti Spiritus, renes nostros et cor nostrum, Domine. Amen". Zdobędziecie tym sposobem powodzenie w miłości.

*

Jeśli chcecie, żeby wasze bileciki miłosne i listy o interesach miały powodzenie, które by urzeczywistniło wasze marzenia, weźcie skrawek pergaminu i napiszcie z obydwu stron zaklęcia następujące:
"Adamie i Ewo, jak Stwórca Wszechmocny połączył was w raju ziemskim, w miejscu świętym niepodzielnie, wzajemnie i nierozerwalnie, tak również i serce tych, do których będę pisał, niech będzie dla mnie życzliwym i niech mi niczego odmówić nie będzie w możności: Ely + Ely +Ely". 
Potem spalić ów pergamin i zebrać starannie cały popiół. Wziąć świeżego atramentu, wlać go w nowe naczynie gliniane; wsypać w nie popiół otrzymany z pergaminu, wlać siedem kropli mleka kobiety, karmiącej dziecko pierworodne, dosypać szczyptę sproszkowanego magnesu. Używać pióra nowego, zatemperowanego nowym nożykiem. Każda osoba, do której napiszecie tym atramentem i piórem, będzie pragnęła uczynić dla was wszystko, co będzie w jej mocy.

Ciekawe, czy ten ostatni czar dałoby się jakoś zaadaptować na potrzeby epoki drukarek laserowych i e-maili?




3 komentarze:

  1. hahaha psychopaci :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o uroki miłosne, lepiej nie odprawiać ich samemu, gdyż może to przynieść tylko negatywne skutki. Lepiej zamówić rytuał u kogoś kto zajmuje się tym od dawna. Ja skorzystałam ze strony biala-magia.pl i facet powrócił do mnie. Wcześniej sama odprawiałam kilka rytuałów ale bez jakichkolwiek pozytywnych skutków.

    OdpowiedzUsuń