2012-05-06

Diabły w sztuce

Przyznam się - mam od zawsze słabość do wizerunków Złego w sztuce. Ogoniaste, włochate, rogate i pokryte łuskami demony mają w sobie coś ujmującego. Są bez porównania bardziej malownicze od nudnawych aniołów z aureolami.

Poniżej przedstawiam kilka ciekawych diabłów sportretowanych w różnych epokach i różnymi technikami. Są barwne i raczej mało przerażające. 

Na pierwszy ogień idzie dość gapowaty diabeł paryski, pokryty zielonymi łuskami, rozczochrany, z czerwonym ogonem i niezbyt przytomnym wyrazem twarzy. Skacowany?...


  
Diabeł. Postać z karnawału paryskiego, XIX w.


Inny francuski diabeł, malowana kukiełka z drewna, ma zielononiebieskie oblicze, żółte oczy i wyraźnie zmartwioną minę. Może mu przykro, że publiczność go nie lubi?



Diabeł. Głowa drewnianej kukiełki z teatrzyku lalkowego w Jardin des Tuileries, XX w.


Szatan przedstawiony na poniższej rycinie jest naprawdę okropnie brzydki. A jego diabelscy słudzy nie prezentują się ani trochę lepiej.



Diabeł i jego dwóch akolitów.  Karta do tarota, XIX w.


Z kolei ten władca piekieł jest, przyznacie, całkiem urodziwy. Ma zieloną skórę, fantazyjnie zakręcone rogi, niebieskie nietoperze skrzydła w pawie oka (?), zgrabne raciczki i złoty kolczyk w uchu.


Diabeł. Hiszpańska karta do tarota, XIX w.


I na koniec mój faworyt - strażnik piekielnej bramy. Jest olbrzymiego wzrostu, dzierży włócznię o płonącym ostrzu; ma jedną nogę ludzką, jedną ptasią, długie spiczaste uszy i twarz dobrodusznego pijaczka, a przybysza wita surowym pytaniem: Wer da? (Ktoś ty?)



Johann Joachim Pueschel, Strażnik piekielnego miasta, ok. 1755.


Wszystkie obrazki pochodzą z minialbumu Devils (Gilles Neret, wydawnictwo Taschen, seria Icons, 2006).

Polecam również wpis: Diabeł w ślimakach i chrabąszczach.

1 komentarz:

  1. Fajne te diabły!
    W Łęczycy była wystawa diabły polskie,też takie niektóre poczciwe.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń