2012-06-20

Ensiferum, "From Afar"


Spokojna muzyka mnie usypia. Zdecydowanie preferuję taką, która umarłego obudzi, postawi na nogi i zmobilizuje do działania :) Dlatego też w moje gusta idealnie wpasowuje się twórczość fińskiego zespołu Ensiferum (z łac. "niosący miecz"). To folk metal, muzyka spod znaku - jak to określiła znajoma - "na koń, miecz w dłoń". Thorgal i Kriss de Valnor szyjący z łuku do wrogów, Drizzt Do'Urden walczący z trollami na śnieżnym pustkowiu, Vuko Drakkainen płynący przez wzburzone morze :)

Osobiście najbardziej lubię dwa pierwsze albumy tej grupy, Ensiferum (2001) i Iron (2004), gdzie komponował i śpiewał Jari Mäenpää, zastąpiony w 2004 r. przez aktualnego wokalistę Petera Lindroosa. Wydana w 2009 czwarta płyta - "From Afar", ich najambitniejszy jak dotąd, najbardziej epicki krążek, jest... nierówna. Przy pierwszym słuchaniu wręcz mnie rozczarowała. Zaczyna się jak zwykle od ładnego, akustycznego intro, następnie utwór tytułowy bombarduje słuchacza kanonadą czystej energii (to chyba najbardziej optymistyczna piosenka o końcu świata, jaką znam, z adekwatnym teledyskiem...), a potem... jest różnie. Kompletnie nie przypadły mi do gustu  "Twilight Tavern" (pokrzykiwanie raz po raz "Twilight ta-vern!" źle brzmi na płycie, być może lepiej wypada na koncertach) i zbyt długi, najpierw nużący, a potem męczący ucho "Heathen Throne". Na szczęście dalej znów jest lepiej. Na plus wybijają się wpadające w ucho melodie: "Stone Cold Metal" (nawiązujący muzycznie do spaghetti westernów, z brawurową solówką na banjo), "Smoking Ruins" oraz zamykające płytę "Tumman Virran Taa" i "The Longest Journey". Śpiewany fiński zawsze ma dużo uroku, natomiast "The Longest Journey" to jeden z tych utworów, których słucham raz za razem, żeby upajać się obrazami, jakie przywołuje. Tekst jest o odjeżdżaniu w zaświaty, za czarną rzekę, która oddziela świat żywych od świata umarłych, ale melodia i atmosfera kojarzą mi się - tak! - tolkienowsko. Bitewnie. Determinacja. Odwaga ludzi, którzy nie mają nic do stracenia. Jazda na spotkanie z przeznaczeniem.

Wait for the sign; a blood red sky.
Then beyond the dark stream we will ride...


Może nie do końca zgodnie z intencjami twórców - obrazy, które mam przed oczami, to Szara Kompania galopująca wraz z armią Umarłych od głazu na Erech do ujścia Anduiny i Rohirrimowie jadący przez ciemność na odsiecz Minas Tirith.

Polecam.



 
Ensiferum, "From Afar" (2009)

Lista utworów:
1. By the Dividing Stream
2. From Afar
3. Twilight Tavern
4. Heathen Throne
5. Elusive Reaches
6. Stone Cold Metal
7. Smoking Ruins
8. Tumman Virran Taa
9. The Longest Journey

2 komentarze:

  1. Twilight Tavern słabym punktem albumu? No co ja słyszę! Ten utwór wgniata w ziemię! I te świetne chórki panien :D. No i oczywiście sam riff jest super. Zgodzę się natomiast, że płyta ma fajny klimat, choć jednak bardziej kojarzy mi się, i może prawidłowo, z IXw. na północy :].

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń