2012-09-30

Medycyna europejska w XVIII wieku: przykładowe przepisy


W roku 1769 ukazało się pierwsze, a w 1785 - drugie wydanie książki dr. Williama Buchana "Domestic medicine", będącej czymś w rodzaju wyczerpującego poradnika medycznego adresowanego do laików. Książka w całości dostępna jest na sieci i stanowi fascynujące źródło wiedzy o tym, na co chorowano oraz jak leczono w Wielkiej Brytanii w drugiej połowie XVIII wieku. Zawiera m.in. sporo ówczesnych przepisów na leki. Niektóre wyglądają na nieskuteczne, niektóre wręcz mogły działać toksycznie, ale inne na pewno pomogły niejednemu choremu. (Chętnie stosowano na przykład laudanum - nalewkę z opium - jako środek przeciwbólowy, uspokajający i przeciwbiegunkowy. Lek silny, niebezpieczny przy przedawkowaniu, może uzależniać, ale skuteczny niewątpliwie.) Uważny czytelnik wśród przepisów na różne mazidła i mikstury wypatrzy nawet takie, które z niewielkimi modyfikacjami stosujemy do dziś! W czasach dr. Buchana znano i stosowano już na przykład maść cynkową na lekkie oparzenia i otarcia, a także maść siarkową na świerzb.

Poniżej przytaczam jeden przepis na pigułki (podejrzewam, że mało skuteczne w leczeniu tego, na co miały pomagać) oraz trzy przepisy na lecznicze nalewki (które pomagały prawie na pewno). Jednostkę objętości, jaką jest pinta brytyjska (1 imperial pint = ca. 0,568 l) pozwoliłam sobie zamienić na szklanki: 1 szklanka = 0,28 ml.

Pigułki na żółtaczkę.

Weź mydło kastylijskie, aloes sokotrzański oraz rabarbar, z każdego po jednej drachmie. Rozrobiwszy je z dostateczną ilością syropu, ukręć pigułki.
Pigułki te przeznaczone są przede wszystkim do leczenia żółtaczki, którą, w połączeniu z odpowiednią dietą, często udaje się w ten sposób zlikwidować. Należy ich łykać pięć lub sześć dwa razy dziennie, lub tyle, ile będzie potrzeba, by wywołać luźne stolce. W czasie kuracji należy jednakże co pewien czas zażywać środek wymiotny, na przykład ipekakuanę lub winian antymonowo-potasowy.

(Mydło, aloes i rabarbar to trzy dość mocne środki przeczyszczające. Te pigułki musiały czyścić jak piorun. Jakim sposobem miałyby leczyć schorzenia wątroby objawiające się żółtaczką - pojęcia nie mam. Zwróćcie uwagę na zalecenie, żeby od czasu do czasu zażywać również środek na wymioty. Milutka kuracja, nie ma co!)


 Złożona nalewka z kory peruwiańskiej.

Weź dwie uncje kory peruwiańskiej oraz po pół uncji skórki pomarańczowej i cynamonu. Zmiel korę na proszek, a pozostałe składniki zmiażdż. Zalej wszystko trzema szklankami winiaku i pozwól naciągać w zamkniętym naczyniu przez pięć do sześciu dni, a następnie przecedź.
Ta nalewka działa skutecznie nie tylko w nawracających gorączkach, ale także w gorączkach powolnych, nerwowych oraz gnilnych, zwłaszcza u schyłku choroby.

(Zgodnie z opisami objawów podawanymi przez dr. Buchana, gorączka nawracająca to malaria, gorączka powolna czy nerwowa - prawdopodobnie zapalenie opon mózgowych, a gnijlna - tyfus plamisty. Nalewka z kory chinowej, którą dr Buchan określa mianem kory peruwiańskiej lub po prostu kory, była, oczywiście, sprawdzonym i skutecznym lekiem przeciwko malarii. Miała szansę działać także w bakteryjnych chorobach przebiegających z gorączką, bo chinina wykazuje działanie przeciwgorączkowe, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Niestety, kora chinowa po pierwsze była droga, po drugie - dosyć często bywała fałszowana. Podawana doustnie jest bardzo gorzka; skórka pomarańczowa i cynamon dodane do nalewki miały zapewne poprawiać jej smak i zapobiegać mdłościom u chorego.)

 
Nalewka z ciemiernika. 

Weź dwie uncje korzeni ciemiernika, zmiażdż i zalej dwiema szklankami spirytusu. Daj im naciągać przez siedem lub osiem dni, następnie przecedź nalewkę przez papier. 
Aby przyspieszyć opóźniającą się miesiączkę, należy zażyć łyżeczkę tej nalewki w filiżance herbaty rumiankowej lub z mięty polej, dwa razy dziennie.

(Wszystkie gatunki ciemiernika są trujące. Ciemiernik był stosowany już w starożytnej Grecji do leczenia paraliżu, dny oraz zaburzeń umysłowych, z szaleństwem włącznie. Podany w zbyt dużej dawce powoduje dzwonienie w uszach, zawroty głowy, odrętwienie, pragnienie, dławienie w gardle, puchnięcie języka i gardła, wymioty, spowolnione bicie serca, a wreszcie - śmierć z powodu zatrzymania krążenia. Ze względu na silne własności trujące, stosowanie ciemiernika lub jego preparatów dopuszczalne jest tylko pod kontrolą lekarza, ale jak najbardziej - bywał on i nadal bywa stosowany w medycynie naturalnej do regulowania opóźniających się miesiączek, a także jako lek nasercowy. Nawiasem mówiąc - mięta polej, również stosowana w medycynie naturalnej i ludowej, m.in. jako środek na wywołanie miesiączki i wczesnoporonny, w większych dawkach też jest trująca.)



Ciemiernik biały (Helleborus niger). Źródło: Wikipedia.

 
Nalewka z mirry i aloesu.

Weź półtorej uncji mirry oraz uncję aloesu. Zmiel je na proszek i zalej litrem spirytusu, a następnie pozwól im naciągać, ogrzewając łagodnie, przez sześć dni. Na koniec przecedź.
Nalewka ta jest używana przez chirurgów do oczyszczania ropiejących wrzodów i zapobiegania gangrenie. Niektórzy rekomendują ją również jako odpowiedni środek na świeże rany.

(Nalewka z mirry i aloesu jak najbardziej mogła się sprawdzać jako środek antyseptyczny i gojący. Już starożytni Grecy stosowali mirrę do leczenia infekcji jamy ustnej.) 

Warto jeszcze zauważyć, że w całej książce dr. Buchana nie ma ani jednej wzmianki o lekach czy praktykach, które można byłoby powiązać z szeroko pojętą magią. XVIII wiek to epoka Oświecenia: uczony lekarz chętnie sięga po puszczanie krwi, lewatywy, środki na wymioty i inne brutalne niekiedy metody leczenia, ale nie stosuje już skomplikowanych preparatów zawierających węże, owady czy części ciała różnych zwierząt, ani też zaklęć mających zgubić chorobę czy przenieść ją na zwierzę. Praktyki znachorskie czy przesądy starych niań to inna bajka.

Tym, którzy nie czytali, polecam również wpisy: Receptury szarlatanów, Starożytne narzędzia chirurgiczne.


1 komentarz: