2012-10-16

Joseph Wright - "Alchemik"


Dawno nie zamieściłam na blogu żadnej notki o alchemii, więc dzisiaj będzie kilka słów o obrazie Josepha Wrighta "Alchemik" (1770 r., Derby, Museum and Art Gallery).




Widzimy tu mroczną pracownię o kamiennym, ostrołukowym sklepieniu. Na półkach stoją rozliczne naczynia: gliniane garnce, szklane butle, zlewki i retorty. Na przykrytym zielonym suknem stole piętrzą się otwarte księgi. Na zewnątrz panuje noc, księżyc zagląda do pracowni przez okratowane gotyckie okno. Siwobrody mistrz klęczy przed aparatem do destylacji, wpatrzony w kolbę wypełnioną białym, świetlistym płynem. Z tyłu stoi dwóch uczniów; jeden trzyma zapalony kwacz, drugi z półuśmiechem wskazuje mistrza.

Symbolika tego obrazu dotyczy wiedzy i samodoskonalenia. W tradycji hermetycznej adept był zarówno filozofem zajętym rozważaniami intelektualnymi, jak i człowiekiem czynu, zdolnym doprowadzić do doskonałości substancje występujące w przyrodzie. Z racji swojej wiedzy i sił twórczych alchemik uosabiał zdolności oraz moce stwórców kosmosu. Jego praca miała na celu zgłębienie praw natury i wykorzystanie jej tajemnic dla własnych korzyści: wydobycie i hartowanie metali, wytwarzanie szkła czy leków. W drodze doświadczeń w laboratorium adepci tej sztuki pogłębiali starożytną wiedzę o obróbce substancji i dokonywali nowatorskich odkryć technologicznych. 

Światło wydobywające się z kolby, tak podobne do księżycowego blasku za oknem, może być odczytywane jako symbol ujarzmienia sił natury, ale przede wszystkim symbolizuje światło duchowe, które rozjaśnia świadomość adepta i przemienia go w mistrza. Zostać mistrzem - to znaczy przejść ciężkie próby (niczym metal, rozpuszczany w kwasach, wytrącany w postaci soli i ponownie przeprowadzany w postać metaliczną, by go oczyścić), aby osiągnąć mądrość, równowagę wewnętrzną, doskonałość. Uczeń odnajduje w osobie mistrza spełnienie własnego wewnętrznego ducha.

Mam do tego obrazu prywatny sentyment, bo stojący z tyłu, śniady i ciemnowłosy uczeń w szarym roboczym ubraniu to mógłby być główny bohater "Dwóch kart" w latach studenckich.

Tym, którzy nie czytali, polecam też wpisy: Jajo filozoficzne, Rebis w alchemii




1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawy i klimatyczny ten obraz.Postacie przedstawiają jakąś historię.Warto zobaczyć.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń