2012-10-29

Krótkie wieści październikowe

Wiele tego nie ma, ale:

 
1. Są już kolejne - pozytywne - recenzje zbiorku "Po stronie mroku". W Esensji Zofia Marduła pisze:

Autorka bez moralizowania przedstawia pomysły na to, jakie może być niebo, co jest największą udręką piekła, czym jest miłosierdzie. Poetycki klimat sprawia, że nawet w makabrycznych scenach z piekieł opowiadania zachowują estetyczną równowagę; okrucieństwa jest dość, by uwierzyć w demony, nie tyle jednak, by zwątpić – może nie tyle w anioły, co w człowieka i dobro ukryte tak głęboko, że nawet najgłębsza ciemność nie potrafi go unicestwić.

Natomiast na Szortalu Marek Adamkiewicz pisze o książce tak:

„Po stronie mroku”, jak zresztą sam tytuł wskazuje, cechuje się dosyć mroczną atmosferą, jednak nie popada w skrajności. Żadnej makabry tu nie uświadczymy. Nacisk jest raczej położony właśnie na klimat poszczególnych opowieści. I trzeba przyznać, że wychodzi to zbiorowi na dobre. [...] To, że większość opowiadań w zbiorze trzyma się na stosunkowo równym poziomie i zachowuje integralność, stanowi jeden z jego największych atutów.


2. Wydawnictwo PaperBack ujawniło na Facebooku, jak będzie wyglądać przód i tył okładki antologii "Science Fiction po polsku". Oto okładka w pełnej krasie:




3. W zapowiedziach wydawnictwa Papierowy Księżyc figurują "Próby ognia", drugi tom bestsellerowej trylogii post-apo Jamesa Dashnera, który miałam przyjemność tłumaczyć. Książka zgodnie z planem powinna się ukazać w listopadzie. Pierwszy tom trylogii, pt. "Więzień labiryntu", tłumaczył Łukasz Dunajski - polska wersja specyficznego żargonu, którym posługują się młodzi bohaterowie (słowa w rodzaju "klump" czy "sztamak"), jest jego dziełem.


Opis wydawcy:

Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie.

W Labiryncie życie było łatwe. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu. Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia stała się krainą zniszczenia, penetrowaną przez Poparzeńców, ludzi zarażonych Pożogą.

Dlatego Streferzy wciąż nie mogą przestać uciekać. Zamiast upragnionej wolności, muszą stawić czoła jeszcze jednej próbie. Muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do celu w ciągu dwóch tygodni.

Ale DRESZCZ przygotował im na tej drodze wiele niespodzianek. Wiele krwawych niespodzianek...

Thomas może tylko zastanawiać się, czy sekret do wolności tkwi w jego głowie, czy też na zawsze będą zdani na łaskę DRESZCZu...


4. Od 15 kwietnia do 28 października niniejszy blog odwiedziło 5060 unikalnych użytkowników. 


5. Last but not least - moje ulubione święto (Zmarłych) tuż tuż. Z tej okazji jesienny utwór o przemijaniu i żałobie: Tristania, My Lost Lenore (album Widow's Weeds).


1 komentarz: