2012-11-02

Witold Pruszkowski, "Zaduszki"


Zawsze lubiłam atmosferę cmentarzy w dniu Wszystkich Świętych - udekorowane groby i morze świeczek po zmroku (choć odkąd upowszechniły się kryte znicze, jest mniej malowniczo - brakuje mi tańczących płomyków, które pamiętam z dzieciństwa).  Zawsze bardzo też mi się podobał olejny obraz Witolda Pruszkowskiego z 1888 r., obecnie znajdujący się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Jest to jedyne zachowane skrzydło tryptyku "Zaduszki", zwanego również "Z tamtego świata". Dzieło to nawiązuje do ludowego wierzenia, że dusze osób kochanych pojawiają się w Dzień Zaduszny, by odwiedzić swoich bliskich pozostawionych na ziemi.




W szarości zmierzchu widzimy dziewuszkę w jasnej sukni przy mogile, na której migoce płomyk samotnego znicza. W tle snują się mgły, majaczą ciemne kształty krzyży i rozpościera gałęzie rosochata wierzba. Dziewczyna wspiera się dłonią o jeden z krzyży, na jej twarzy maluje się niepokój czy wręcz strach. Co zobaczyła? A może to ona, rozmyta i nierzeczywista, jest przybyszem z krainy umarłych, zaskoczonym przez ludzi? To jeden z najbardziej tajemniczych obrazów, jakie znam.

Warto zwrócić uwagę na znaczenie symboliczne obecnych na obrazie wierzby i znicza. Świeca symbolizuje pamięć o zmarłych, duszę zmarłego, światło, ofiarę, miłość, ale także przemijanie i nietrwałość. "Mówić o nieśmiertelnej duszy jest to samo, co twierdzić, że płomień trwa, choć świeca się wypali" (Bolesław Prus, Emancypantki). Świecy używano przy zaklęciach i wróżbach; w wielu krajach wierzenia ludowe łączyły los nieobecnego członka rodziny ze światłem świecy płonącej w domu. W czasach, gdy nie było zegarów, świec używano także do mierzenia czasu. 

Wierzba to z kolei symbol - między innymi - tęsknoty, smutku, śmierci i żałoby, jak również diabła i czarów (w polskich baśniach ludowych diabeł Rokita mieszka właśnie w pniu rosochatej wierzby), a także... porzuconej kochanki ("W takiej jak ta nocy Dydona, w ręku z gałązką wierzbową, na pustym brzegu wzywała kochanka, ażeby wrócił" - W. Szekspir, Kupiec wenecki). Wianek wierzbowy symbolizuje utratę lub nieobecność osoby ukochanej ("Pod wierzbą płaczącą dziewczyna łzy roni (...) Z gałązek ja wierzby zrobię sobie wianek" - W. Szekspir, Otello). To drzewo czarów i wróżek - czarownice wypuszczały się w podróże morskie w sitach wierzbowych i pędziły na sabat na wierzbowych miotłach. Uważano ją za siedlisko demonów, o czym mówi przysłowie: W starej wierzbie diabeł mieszka. Jednakże wierzba jako roślina odznacza się wielką żywotnością - nawet ułomek pnia wypuszcza nowe witki i liście - więc symbolizuje także siły żywotne, wytrwałość, a w symbolice chrześcijańskiej - zmartwychwstanie. (Władysław Kopaliński, Słownik symboli, Wiedza Powszechna, Warszawa 1990).

Płonący znicz na obrazie Witolda Pruszkowskiego symbolizuje zatem duszę tego, kto odszedł, i pamięć o nim, wierzba zaś - smutek opuszczonej kobiety, żałobę oraz... tu interpretacja pozostaje otwarta: albo czary, diabelskie zwidy i świat zjawisk niesamowitych, albo zmartwychwstanie do nowego życia. A może jedno nie wyklucza drugiego?


Tym, którzy nie oglądali, polecam rzucić okiem również na obrazy: Georges de la Tour - "Wróżenie z ręki"Joseph Wright - "Alchemik".




5 komentarzy:

  1. Obraz piękny i nastrojowy.
    Płomyki zniczy są ładne,gorzej z tłumami na cmentarzach..Byłam na cmentarzu tydzień wcześniej,niedaleko zebrała się jakaś rodzinka i omawiała wyniki moczu babci...

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania Brzezińska podczas którejś ze swoich prelekcji konwentowych opisywała bujne życie towarzyskie, jakie kwitło na cmentarzach w średniowieczu: do tych klimatów (ladacznice uprawiające swój proceder na nagrobkach i takie tam) jeszcze nam na szczęście daleko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobieta pracująca żadnego miejsca się nie boi.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    Mgliście majaczy mi się, że "opiekunem" nierządnic pracujących w danym miasteczku bywał często miejscowy kat, który mieszkał koło cmentarza - jedno mogło mieć z drugim coś wspólnego.

    OdpowiedzUsuń