2013-01-31

Cornelis Bega - "Alchemik"


Alchemia przyczyniła się do rozwoju współczesnej chemii i medycyny; jej adepci na przestrzeni wieków wykształcili arsenał teorii, terminologii, procesów eksperymentalnych oraz podstawowych technik laboratoryjnych, z których część pozostaje w użyciu po dziś dzień (jak np. proces destylacji, czy znana od starożytności tzw. łaźnia wodna). Odkrycia alchemików znajdowały praktyczne zastosowanie w takich dziedzinach, jak metalurgia (uzyskiwanie metali w postaci czystej z rud), produkcja prochu strzelniczego, atramentu, barwników i farb, kosmetyków, garbarstwo, wytwarzanie ceramiki i szkła oraz napojów alkoholowych i ekstraktów z roślin leczniczych. Nie brakowało jednakże szarlatanów, którzy skupiali się na poszukiwaniach legendarnego kamienia filozoficznego zmieniającego metale w złoto oraz eliksiru wiecznego życia, trwoniąc majątki własne bądź (częściej) swoich szlachetnie urodzonych sponsorów. Takim alchemikom najlepiej wychodziło zamienianie złota w mniej złota!

Alchemik, którego sportretował siedemnastowieczny holenderski malarz Cornelis Bega, wydaje się być mało wartościową i podejrzaną  figurą. Jest niechlujny, żeby nie rzec obdarty, a jego warsztat przypomina graciarnię: obtłuczone dzbany i retorty, rozrzucone szmaty i szpargały, rozwalony moździerz... W palenisku nie pali się ogień, a właściciel całego bałaganu siedzi z ponurą miną, trzymając w ręku wagę. Czy brakuje mu pieniędzy i materiałów na to, żeby przeprowadzić kolejny eksperyment?



 Cornelis Bega, "Alchemik" (1663)


A co wiadomo o autorze powyższego obrazu? Cornelis Pietersz Bega, właśc. Cornelis Pietersz Begijn urodził się w roku 1631 lub 1632; żył i pracował w pięknym mieście Haarlem w północnej Holandii. Jeśli wierzyć Wikipedii, był synem rzeźbiarza i złotnika nazwiskiem Pieter Jansz Begijn, zaś jego matka Maria była nieślubną córką haarlemskiego malarza Cornelisa van Haarlem. Młody Cornelis uczył się w pracowni Adriaena van Ostade, a kiedy sam rozpoczął pracę zarobkową jako malarz, zmienił nazwisko na Bega. Jego pierwsze datowane prace pochodzą z roku 1652. W latach 1653-53 odbył z przyjaciółmi wielką podróż po Europie - zjeździli Niemcy, Szwajcarię i Francję. W 1654 został przyjęty do cechu św. Łukasza (święty ten zgodnie z tradycją patronował cechom zrzeszającym malarzy i rzeźbiarzy) w Haarlemie, a zaledwie dziesięć lat później, 27 sierpnia 1664 roku zmarł, prawdopodobnie na dżumę.




 Cornelis Bega - autoportret


Tym, którzy nie czytali, polecam również wpisy: Pieter Bruegel "Warsztat alchemika"Joseph Wright "Alchemik", Jajo filozoficzne.


3 komentarze:

  1. Obraz ciekawy,te dzbany na pierwszym planie są fajne.ale alchemik wygląda menelowato.


    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że ten obraz to rodzaj satyry/moralitetu. Alchemia w późniejszym okresie miała złą prasę, także przez to, że stała się modna i namnożyło się wielu niedouczonych, domowych alchemików-hobbystów. Szlachciców parających się alchemią uważano za utracjuszy i lekkoduchów w równym stopniu, co nałogowych hazardzistów.
    Malarz się w ten nurt wpisuje: "patrzcie, drogie dzieci, jeśli zajmiecie się alchemią, to w pogoni za kamieniem filozoficznym stracicie majątek i skończycie jak ten pan".

    OdpowiedzUsuń
  3. No i jeszcze tempus mu sfugitował parszywie, facet się postarzał na jałowych eksperymentach, a za oknem wiosna.
    Ech.

    OdpowiedzUsuń