2013-04-08

Kocie życie


Nie wiem, jak u Was - w Lublinie śnieżna "wiosna" jakby pomału dobiegała końca, a w każdym razie pozwalam sobie żywić nadzieję, że niedługo ujrzymy wiosnę z prawdziwego zdarzenia. Ptaki na drzewach radośnie ćwierkają, słońce świeci, śnieg się topi, choć spacerując dziś po osiedlu, przekonałam się naocznie, że miejscami wciąż jeszcze piętrzą się białe pryzmy na chłopa wysokie (!). Zastanawiając się, o czym by tu napisać notkę, żeby nie nudzić o tym, że jest zimno, wilgotno, katarogennie i w ogóle (a nawet w szczególe), zrobiłam w weekend ponad dwadzieścia zdjęć kocicy i zamieszczam tu najładniejsze. A co!




Kot bibelot.



Kocham plecak mojej pani!




Jestem bardziej rozkoszna, niż ustawa przewiduje...



Co tam szeleści w kącie? Mina czujna, a koniuszek ogona się majta.



Simply Ofelia!


A z innych wieści - Marek Adamkiewicz zrecenzował Pośród cieni dla portalu Szortal.com. I chwali książkę :) Pisze między innymi:
I można mówić, że długi okres oczekiwania zaciera nieco pamięć czytelnika, na pewno jest w tym sporo racji, ale prawdą jest też, że na dobre rzeczy warto czekać. I obronią się one same, gdy wraz z początkowymi stronami do głowy automatycznie wskoczy to, co już o danym bohaterze wiemy. 




3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. He he, to jest agentka kuta na wszystkie cztery łapy! :D

      Usuń
  2. Wypasiony kot! :) Na pierwszym zdjęciu wyjątkowo zamyślony

    OdpowiedzUsuń