2013-05-10

I znowu ciekawostki magiczne


Nie przestaje mnie dziwić, że w dobie inżynierii genetycznej i lotów kosmicznych niektórzy mieszkańcy krajów rozwiniętych, wykształceni i umiejący korzystać z Internetu, wciąż jeszcze wierzą w magię. Sądząc po liczbie stron internetowych poświęconych tematowi, największą popularnością cieszy się zdecydowanie magia miłosna, ale żeby było zabawniej, w tej dziedzinie mieszczą się również rytuały dziwne, straszne i obrzydliwe. Jeśli wpiszecie w Google "Free love spells" (bagatela, około 631,000 wyników wyszukiwania) i zaczniecie wnikliwie czytać zawartość zalinkowanych stron, macie szanse natrafić na bardzo interesujące, ekhm, porady. Mam nadzieję, że poniższe przepisy nie są przez nikogo realizowane w praktyce - przytaczam je tutaj w charakterze ciekawostki zoologicznej.


Aby spowodować wady płodu
Usmaż rybę z siedmioma dżdżownicami i daj ciężarnej do zjedzenia.

(Ten zabieg magiczny z nieznanych mi względów figurował na stronce zatytułowanej "love spells".)

Aby żadna kobieta nie mogła ci się oprzeć
Metoda dość okrutna, znana i stosowana w Afryce. Weź bardzo młodego kogutka, wsadź go do słoja, zalej zebranym wcześniej własnym moczem i odczekaj, aż się utopi. Uwaga: ten czar ma rzekomo działać również na kury, które będą później biegać za delikwentem.

Na Filipinach zamiast kogutka w moczu topi się jaszczurkę (może dlatego, że tańsza)?

Mężczyźni w ogóle skłonni są imać się ciekawych sposobów, aby zdobywać zainteresowanie płci pięknej. W kategoriach dziwności bardzo wysoko plasuje się rytuał (podobno) nigeryjski, który raczej nie bywał stosowany w praktyce - wygląda na zmyślony przez jakiegoś dowcipnisia. Ale brzmi efektownie:

Czar na miłość kobiet 
Weź szyję jaszczurki agama (odmiana czerwona), zmieszaj z krwią żmii (2 łyżki), włosami czarownicy, kawałkiem twojej własnej pępowiny oraz wszystkimi paznokciami, jakie kiedykolwiek obciąłeś ze swoich rąk i nóg. Gotuj to wszystko w ogniu wulkanu przez siedem dni, śpiewając i tańcząc wokoło. Na siódmy dzień wypij gorące.


Samiec agamy (Agama agama). Zdjęcie: Wikipedia

Oto zaś przyjemniejszy, łatwiejszy w realizacji i bardziej elegancki rytuał z naszego kręgu kulturowego:

Nagietki
Te wesołe pomarańczowe kwiatki często bywały wykorzystywane do czarów miłosnych. Stary przepis nakazuje ściąć kwiaty nagietka, pędy piołunu i tymianku, ususzyć je przed ogniem, następnie zaś zetrzeć na proszek w dniu Św. Łukasza. Potem należy ten proszek zmieszać z odrobiną miodu i octu, pogotować jakiś czas na ogniu, wystudzić, a przed pójściem spać posmarować się uzyskaną lepką substancją i wyszeptać: "Święty Łukaszu, Święty Łukaszu, bądź dla mnie łaskaw, pozwól mi ujrzeć we śnie moją prawdziwą miłość." Tej nocy we śnie ujrzymy osobę, która jest nam przeznaczona. 

W czarach miłosnych wykorzystywano zresztą różne rośliny - nie tylko róże i inne pachnące kwiaty, ale na przykład... pory, które uważane były w dawnych czasach za afrodyzjak (ze względu na swój falliczny kształt). Pewna XVI-wieczna magiczna księga brytyjska podaje przepis na wzbudzenie miłości między mężem a żoną: należy dodawać im do potraw mieszankę pora, sproszkowanych suszonych kwiatów barwinka i dżdżownic. Mniam! Pragnę zauważyć tak na marginesie, że barwinek (Vinca) jest trujący - zawiera liczne alkaloidy, m.in. winkrystynę i winkulinę, które hamują podziały komórek; winkrystyna wykorzystywana jest w chemioterapii raka.

A tu coś mało mrocznego, słodkiego w smaku:

Przepis na eliksir miłosny
Zmieszaj razem: okruszek złota, szczyptę szałwii, kroplę własnej śliny, gładki kamyk z dna rzeki, pół szklanki wody deszczowej, łyżeczkę miodu, kawałek kory z drzewa, kroplę olejku waniliowego, kroplę olejku bursztynowego, szczyptę imbiru, szczyptę cukru i garść kawałeczków czekolady.

Niestety nie podano, czy eliksir należy spożyć samemu (a jeśli tak, to czy należy połknąć również kamyk), zaserwować drugiej osobie, posmarować się nim, utopić w nim zdjęcie drugiej osoby, rozlać go w piątkową noc na rozstajnych drogach czy może zrobić coś jeszcze innego.



Tym, którzy nie czytali, polecam także wpisy: Proste zaklęcia miłosne, Czary miłosne ze starych ksiąg, Czary - praktyczne porady sprzed wieków, Róża jako symbol oraz Klątwa w czekoladkach.

1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawe.
    Jaki idiota tańczy wokół wulkanu?!
    Faktycznie, jakby mnie ktoś dżdżownicami nakarmił,wymiotowałabym tak długo,ze wszystko byłoby uszkodzone.
    Dużo roboty strasznie z tą magią.



    Chomik

    OdpowiedzUsuń