2013-09-11

Wieści na początek września



Dziś w pośpiechu, więc krótko i konkretnie.

1. Jak już wspominałam, jadę na tegoroczny Copernicon. Innymi słowy, w nadchodzący weekend po raz pierwszy w życiu odwiedzę Toruń.

Moje punkty programu:

Piątek 19:00-20:00
Baśnie, podania i legendy: szukając inspiracji wokół nas (Blok Literacko-Komiksowy, sala Literacko-komiksowa I) - panel dyskusyjny, prowadzi Ewa "Serenity" Iwaniec

Opis:
Czy czytając swoich ulubionych autorów zastanawiacie się skąd czerpią swoje pomysły? A może odnaleźliście w ich powieściach znane wam motywy z baśni i legend? Czy pisząc, warto inspirować się podaniami ludowymi? Ile jest fantastyki w legendach, a ile legend w fantastyce? Porozmawiają o tym: Aneta Jadowska, Agnieszka Hałas i Marek S. Huberath.

Piątek 21:00-23:00
Nieporadnik młodego autora (Blok Literacko-Komiksowy, sala Literacko-komiksowa I) - prelekcja z tegorocznego Polconu, ale w wersji rozbudowanej, dwa razy dłuższej.

Sobota 15:00-16:00
Strach i odraza - oszpecenie w kulturze popularnej (Blok Literacko-Komiksowy, sala Literacko-komiksowa I) - prelekcja znana już z tegorocznego Pyrkonu i Polconu.

Pełny program konwentu można znaleźć tu.

2. 30 sierpnia, na Polconie, premierę miała książka, którą tłumaczyłam - Michael Cobley, Ziarna Ziemi (tom 1 cyklu Ogień Ludzkości). To pierwsza wydana w Polsce powieść tego szkockiego autora sf i od dłuższego czasu usiłuję się zebrać, żeby napisać o niej obszerniejszą notkę. Dziś powiem tylko tyle, że jest to typowa space opera w nieco gwiezdnowojennym stylu, ale z mnóstwem uroczych ziemskich smaczków kulturowych, i że szczerze ją polecam. Książka z jednej strony przyjemna w czytaniu, z gamą sympatycznych postaci, a z drugiej - nie jest to (przynajmniej w moim odbiorze) pozycja jednoznacznie lekka i rozrywkowa, choćby ze względu na ponure akcenty polityczne.

Na portalu Katedra można przeczytać fragment, ale cichutko podpowiem, że nie jest on do końca miarodajny: książka wprawdzie zaczyna się kameralnie, ale później akcja przyspiesza, mocno się komplikuje i rozbija na kilka wątków rozsianych po całej galaktyce.




3. Fenrir z Zaginionego Almanachu ładnie mi zrecenzował Po stronie mroku, dając ocenę... 9+ na 10. Dziękuję! Nawiasem mówiąc - osoby zainteresowane mogą teraz nabyć papierową wersję Po stronie mroku w księgarni Selkar, oto link.

I jeszcze piosenka na dzisiaj. Ponieważ czas pędzi, ucieka i ciągle go brakuje - oto Luca Turilli's Rhapsody, March of Time.





Następny wpis dopiero po Coperniconie.


3 komentarze:

  1. Witam, ja może nie na temat, ale mam do Pani pytanie: czy "W mocy wichru" ukaże się tylko jako e-book, czy też jest szansa na "prawdziwe" wydanie, jak w przypadku drugiego tomu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Papierowa wersja "W mocy wichru", podobnie jak tom drugi, ukaże się nakładem Solarisu - teraz na jesieni :) Wojtek Sedeńko już nawet zamieścił na swoim blogu wstępną zapowiedź: http://www.sedenko.pl/?p=5471

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę. Nigdy chyba nie przekonam się do cyfrowych wersji. Prawdziwa książka musi być... prawdziwa :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń