2013-10-31

Dynia jako symbol


Z Zachodu przyszła do nas, krytykowana przez niektórych, moda na Hallowe'en w amerykańskim stylu, w tym również na przerabianie dyń na rzeźbione latarnie. Trochę szkoda niszczyć tak smaczne warzywo, ale trzeba przyznać, że dyniowe gęby podświetlone świeczkami wyglądają efektownie. 

W Europie Zachodniej istnieją różne warianty ludowej opowieści o sprytnym chłopie (w innej wersji - złodzieju), który przechytrzył diabła, tak że diabeł zgodził się nigdy nie zabrać jego duszy. Kiedy jednak bohater umarł, okazało się, że za życia zbyt wiele nagrzeszył, aby móc pójść do nieba, dlatego po wieczne czasy błąka się po ziemi, przyświecając sobie latarnią wyciętą z dyni albo rzepy.



Latarnia wyrzeźbiona z dyni. Źródło: Wikipedia

 
Obyczaj przerabiania dyń na latarnie pochodzi podobno z Irlandii, choć nie jest to pewne. Folklorysta Jabez Allies pisze, że pod koniec XVIII wieku w Anglii, w jego rodzinnych stronach, wiejscy chłopcy wydrążali rzepy, wycinali w nich oczy i usta, wstawiali do środka świeczki, po czym po zmroku stawiali te zapalone straszydła w żywopłotach, zaczajali się w pobliżu i czekali, aż jakiś przechodzień zobaczy taką świecącą gębę i się przerazi.

Trzeba też wiedzieć, że w USA rzeźbione dynie były elementem tradycji związanej z końcem żniw na długo przed tym, zanim zaczęto je łączyć z Hallowe'en

A co symbolizuje dynia?



Dynie. Źródło: Wikipedia


Dynia, ponieważ jest wielka i okrągła jak brzuch ciężarnej kobiety i zawiera mnóstwo nasion, podobnie jak jabłko granatu była przede wszystkim symbolem płodności. U czarnoskórych ludów afrykańskich była również odpowiednikiem mitycznego jaja, z którego wykluł się świat. W taoizmie dynia uznawana jest za pożywienie, które zapewnia długowieczność. Dwie wysuszone połówki dyni, z których się pije, symbolizują zaś w Chinach rozpołowioną pierwotną jedność wszechświata. Z kolei w sztuce chrześcijańskiej szybko rosnąca i szybko psująca się dynia symbolizowała krótkotrwałość i kruchość ziemskiego żywota.

W baśni "Kopciuszek" dobra wróżka przemienia dynię w karocę dla głównej bohaterki, a sześć myszek i szczura w konie i stangreta, ale o północy stangret, konie i karoca zmieniają się z powrotem w szczura, myszy i dynię. Co ciekawe, karoca z dyni oraz myszy zamieniane w konie pojawiają się tylko w tej wersji "Kopciuszka", którą spisał Charles Perrault - nie znajdziemy tych szczegółów u braci Grimm.

W książkach L. Franka Bauma z cyklu o Czarnoksiężniku z krainy Oz, obok różnych innych dziwnych postaci, pojawia się niejaki Kubuś Dyniogłowy (w oryginale Jack Pumpkinhead), który ciało ma zrobione z drewna, a głowę z dyni. Wychowanek wiedźmy Ognichy, chłopiec Tip, postanowił go sporządzić, żeby zrobić psikusa swojej opiekunce. Sklecił kukłę z zastruganych młodych drzewek, ubrał ją w stare ubrania ze skrzyni (purpurowe spodnie, czerwoną koszulę oraz różową kamizelkę w białe kropki), dołożył własne stare buty i dynię z ogrodu zamiast głowy, po czym umieścił tego stracha w kuchni i czekał z nadzieją, że wracająca do domu czarownica się przerazi. Ognicha jednak się nie przestraszyła, tylko postanowiła ożywić dyniogłowego za pomocą magicznego proszku - i tak do życia obudził się Kubuś. Jest on sympatycznym osobnikiem, którego największym strachem napawa perspektywa, że ktoś mógłby sobie przywłaszczyć jego cenną głowę i przerobić ją na zupę albo ciasto z dyni.

W komiksowej serii Neila Gaimana o Sandmanie pojawia się Mervyn (Merv) Dyniogłowy, służący Snu, wzorowany na Kubusiu Dyniogłowym. Ma dynię zamiast głowy, pali papierosy i jest dosyć marudnym, zblazowanym typem. Mervyn odpowiada za wszelkie prace konstrukcyjne i porządkowe w zamku Snu.



Mervyn Dyniogłowy z komiksów o Sandmanie.

 
Raz w życiu, w Niemczech, jadłam zupę dyniową gotowaną na mleku (!), polaną olejem z pestek dyni - było to dość dziwne danie, ale w sumie nie najgorsze. Kusi mnie teraz, żeby zdobyć dynię i część przerobić na standardową zupę dyniową z imbirem, gotowaną na bulionie, a część zamrozić. I tym przyziemnym akcentem podsumuję dyniowy wpis.


4 komentarze:

  1. U czarnoskórych ludów afrykańskich była również odpowiednikiem mitycznego jaja, z którego wykluł się świat. W taoizmie dynia uznawana jest za pożywienie -o ,ciekawe,nie wiedziałam.
    Bardzo mi się ta postać z "Sandmana" podobała.
    Zupa z dyni jest świetna z marchewką ,imbirem i papryką.Niestety,moje chomiki (czyli mąż i zwierzątko)lubią ją w formie słodkiego dania.Z tym potwornym mlekiem.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, wersja z imbirem i papryką brzmi smakowicie, muszę wypróbować!

      Usuń
    2. Ja próbowałam zupę-krem dyniową z imbirem, była przepyszna, więc polecam.

      Usuń