2013-10-26

Kolczak obłączasty


Gdybyście kiedyś pisali tekst o bohaterze, który błąka się późną jesienią po lasach strefy umiarkowanej, a nie potrafi polować, pamiętajcie, że zawsze może się pożywić grzybem o nazwie kolczak obłączasty.

Łacińska nazwa tego grzyba brzmi Hydnum repandum i jest on szeroko rozpowszechniony w lasach Azji, Australii, Ameryki Północnej oraz Europy. Rośnie zarówno w lasach iglastych, jak i liściastych. Jego owocniki pojawiają się późną jesienią i na początku zimy, kiedy innych grzybów już nie ma (kolczak wytrzymuje temperatury do -5 stopni). Jego kapelusz jest suchy, o barwie od kremowej czy jasnożółtej do brązowawej, często o nieregularnym kształcie. Miąższ jest biały, po zgnieceniu robi się pomarańczowy. Ma owocowy zapach. Cechą charakterystyczną kolczaka jest to, że pod kapeluszem nie posiada on ani rurek, ani blaszek, tylko malutkie kolce kremowej barwy, od których wzięła się jego angielska nazwa: hedgehog mushroom ("grzyb jeż").  Jasny, wypukły kapelusz z koloru i kształtu trochę przypomina bułkę, stąd Niemcy nazywają go: Semmel-Stoppelpilz ("bułkowy grzyb ze szczeciną").




 Kolczak obłączasty (Hydnum repandum). Zdjęcie: Wikipedia.

 
Kolczak jest w Polsce grzybem mało znanym, rzadko się go u nas zbiera, choć to (podobno) smaczny grzyb jadalny. Jest za to popularny w Niemczech. Ponoć ma lekko orzechowy smak i chrupką konsystencję. Niektórzy porównują go do kurki. Ma tę dodatkową zaletę, że rzadko bywa robaczywy. Można go marynować w occie, gotować w mleku lub bulionie albo dusić. Dobrze chłonie sosy i nasiąka smakami innych składników. Można go także mrozić. Naprawdę smaczne są jednak tylko młode owocniki kolczaka. Starsze, bądź takie, które przemroził przymrozek, stają się gorzkie i przed naszykowaniem potrawy trzeba je obgotować, po czym odlać wodę. Niesmaczne mogą być również kolczaki rosnące pod drzewami iglastymi. 


Kolczaki jadane są również przez wiewiórki (Sciurus vulgaris).

Wyznam na koniec, że sama nigdy nie próbowałam zbierać ani jeść kolczaków - wyszukałam tego grzyba jako ciekawostkę w atlasie. Nie przypominam sobie, żebym go kiedykolwiek wypatrzyła w lesie, mimo że teoretycznie jest pospolity. Ale jeśli kiedykolwiek zdecyduję się zafundować moim bohaterom listopadowy survival w puszczy, na pewno będę o nim pamiętać.




 

10 komentarzy:

  1. A mnie uczyli w szkole, że grzyby nie posiadają żadnych wartości odżywczych, więc jak miałyby zastąpić pożywienie? no bo chyba zagubiony w puszczy wędrowiec raczej nie będzie dusił grzybów w bulionie, hehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy, źle Cię uczyli :) Grzyby faktycznie są niskokaloryczne, zawierają mało tłuszczu i węglowodanów, a chityna, z której zbudowane są ich ściany komórkowe, jest dla człowieka substancją balastową podobnie jak błonnik, ale na bezrybiu i rak ryba - lepiej się pożywić grzybami (byle nie trującymi) niż niczym. Grzyby są całkiem niezłym źródłem białka (choć to zależy od gatunku) i witamin z grupy B oraz niektórych mikroelementów (selen, miedź).

      Usuń
  2. No, jeszcze może być lakówka ametystowa.;) To też jest taki grzyb, który niby jest pospolity, a tam, gdzie mieszkam go nie ma. Za to tam, gzie studiowałam, czyli jakieś 80km na zachód, było już jej zatrzęsienie. Choć co do kolczaka, to wykładowca mówił nam, że właśnie nie jest szczególnie pospolity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę lakówkę, to znaczy kojarzę z atlasu, bo na żywo jej nie widziałam :) Ale to jest niewielki grzybek, plus ma tę wadę, że można go pomylić z gatunkami trującymi - z grzybówką fioletowawą (Mycena pura) albo ze strzępiakiem ziemistoblaszkowym Inocybe geophylla (istnieje jego liliowa odmiana). Natomiast inny smaczny fioletowy grzyb jadalny to gąsówka fioletowawa (Lepista nuda).

      Usuń
  3. Nigdy o nim nie słyszałam, kolce?Ciekawe. Fajne zdjęcie.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jakby twarde wyrostki, raczej nie są ostre.

      Usuń
  4. No tak,jasne,przecież to grzyb.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  5. We Francji bardzo popularny grzyb, trosze tanszy od kurki. Znakomity w potrwace z kurczakiem i rodzynkami. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  6. W moim lesie jest ich masa :) Zastanawiam się od dłuższego czasu nad zbieraniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zbieram te kolczaki Bardzo ważne jest łatwo rozpoznawalny i nie można go pomylić z innymi grzybami Uważam że to bardzo dobry grzyb do marynowania Robię to w ten sposób że kroje na kawałki obgotuję w zalewie octowej (ocet +ziele bobkowe+liść laurowy +trochę cukru ) Gotować aż zrobią się miękkie Smak b. dobry z lekkim odcieniem orzechowym

    OdpowiedzUsuń