2014-03-01

Smocza krew jako lek


Sigurd, bohater sagi rodu Wölsungów, po zabiciu smoka Fafnira wykąpał się w jego krwi, dzięki czemu jego ciało stało się odporne na ciosy, zaś odrobina krwi, którą połknął, pozwoliła mu rozumieć mowę ptaków. Jednakże w starych podaniach smocza krew w czystej postaci bywa też opisywana jako śmiertelna trucizna. Istnieje na przykład opowieść o straszliwym smoku, który pustoszył okolice szwajcarskiej wioski Wyler. Pewien przestępca, skazany na śmierć za zabójstwo, podjął się zabicia poczwary w zamian za ułaskawienie. Zarąbał smoka mieczem, lecz po walce triumfującym gestem uniósł zakrwawione ostrze; trująca smocza krew ściekła mu na dłoń i umarł. 

O tym, że nie wolno pić nierozcieńczonej smoczej krwi, bo grozi to natychmiastową śmiercią, pisała św. Hildegarda z Bingen. Smocza krew w postaci rozcieńczonej uważano natomiast za doskonały lek na różne przypadłości, na przykład na kamienie moczowe. Aby wyleczyć człowieka cierpiącego na kamicę, należało odrobinę skrzepniętej smoczej krwi namoczyć w wodzie przez około godziny, następnie zaś wyjąć krew, a wodę pić na czczo i bezpośrednio potem coś zjeść. Po dziewięciu dniach takiej kuracji kamienie miały się rzekomo rozkruszyć i zostać wydalone. Ta sama woda z dodatkiem rozpuszczonej smoczej krwi miała pomagać również w przypadku postępującej ślepoty; należało nią nacierać brwi i rzęsy.

Spryskanie pól roztworem smoczej krwi, jak uważano, czyniło je żyznymi. Chińczycy wierzyli natomiast, że smocza krew, która upadła na ziemię, przemienia się w bursztyn.

Prozaiczne wytłumaczenie powyższych opowieści i przepisów jest takie, że mianem "smoczej krwi" określają one... naturalny asfalt: czarną lub ciemnobrunatną substancję półpłynną albo stałą, znajdowaną w ziemi. Była ona znana różnym ludom azjatyckim od tysiącleci, służyła głównie do takich utylitarnych celów, jak klejenie oraz zabezpieczanie rozmaitych obiektów przed wodą. Starożytni Sumerowie wykorzystywali asfalt zamiast zaprawy murarskiej w budownictwie, co opisał Herodot. Egipcjanie pozyskiwali asfalt z Morza Martwego i używali go jako jednego ze składników w procesie mumifikacji zwłok.

Obrazek na dzisiaj: Paolo Uccello, "Św. Jerzy walczący ze smokiem" (ca. 1450). Nie jestem pewna, dlaczego dama trzyma smoka na smyczy, a rycerz go zabija. Frapujące są też kolorowe kółka na smoczych skrzydłach.



1 komentarz:

  1. Ja ten obraz znam.Bo to było jej zwierzątko domowe,a przypętał się kretyn w zbroi i go zabił.
    Chińczycy wierzyli natomiast, że smocza krew, która upadła na ziemię, przemienia się w bursztyn - romantyczne.
    naturalny asfalt: czarną lub ciemnobrunatną substancję półpłynną albo stałą, znajdowaną w ziemi - niesamowite.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń