2014-05-04

M. C. Escher, "Spotkanie"


Bardzo lubię grafiki M. C. Eschera: iluzje optyczne, zazębiające i przenikające się kształty, figury geometryczne przemieniające się w zwierzęta i zwierzęta zmieniające się w figury geometryczne. Dwuwymiarowość przechodzi w trójwymiarowość i odwrotnie, cienie zyskują nową tożsamość, a w plątaninie form nierzadko kryją się symboliczne znaczenia. 


Na grafice zatytułowanej Spotkanie (Encounter) widzimy dwie postacie, białą i czarną, wyłaniające się z mozaiki zazębionych płaskich form i idące ku sobie, zamrożone w kolejnych pozach wokół kolistej studni niczym na zdjęciu w technice time-lapseBiała postać radośnie podskakuje lub tańczy, pozdrawiając świat uniesioną ręką; czarna idzie zgięta wpół i grozi palcem lub napomina. Biały człowieczek sympatycznie się uśmiecha, czarny ze swoim wielkim nochalem i pochyloną, małpią sylwetką kojarzy się z koboldami czy innymi baśniowymi stworami mroku. W tle widać, że każda z sylwetek stanowi tło i zarazem dopełnienie drugiej - razem zapełniają płaszczyznę, niczym dwie połówki symbolu yin-yang. 

Łatwo dopisać symboliczną wymowę tego obrazu: światło zawsze rzuca cień, każdy człowiek ma swoją jasną i ciemną stronę. Na myśl przychodzi scena z "Czarnoksiężnika z Archipelagu", gdzie Ged i jego utkany z ciemności bliźniak połączyli się w jedno. Cień jest negatywną "kopią" ciała, obrazem jego gorszej, niższej części. Carl Jung "cieniem" nazywa personifikację pierwotnych popędów. 

Tutaj ponury, grożący palcem czarny człowieczek kojarzy mi się z lękami, zahamowaniami i wyrzutami sumienia - ze wszystkim, co zabija radość, życzliwość i beztroskę, których uosobieniem wydaje się jego biały brat. Zarazem, patrząc z lewa ku prawej, widzimy, że gdy jedna z postaci zyskuje szczegółowość, druga ją traci, upodabniając się do plamy. Więcej cienia to mniej człowieka i na odwrót. A kolista studnia, wokół której wędruje niekończący się korowód postaci, symbolizuje nieskończoność.




M. C. Escher, Spotkanie (Encounter). Maj 1944. Litografia.


6 komentarzy:

  1. Ciekawie to wygląda,coś jak Ged i Cień,ale w domu bym nie powiesiła...


    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  2. Artyści o silnych nerwach! Obraz budzi niepokój.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooooo,słyszałam o nominacji do Śląkwy!Gratulacje!

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! W pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć :)

      Usuń
  4. A co, nie należy się?! Będę kciuki trzymać! I drugi chomik też!

    Chomik

    OdpowiedzUsuń