2014-08-28

Tatry 2014 - zdjęcia (3)


Poniżej możecie podziwiać zdjęcia z wycieczki trasą Dolina Młynicka - przełęcz Bystra Ławka (ok. 2300 m) - Dolina Furkotna w Tatrach Wysokich, po słowackiej stronie. Trasę bardzo polecam, jest ogromnie malownicza, z tym że trzeba tam iść przy dobrej pogodzie oraz liczyć się z tym, że szlak jest stosunkowo długi, stromy i z drobnymi wyzwaniami (łańcuchy w Dolinie Młynickiej zaraz powyżej wodospadu Skok oraz przy samej przełęczy). W wyższych partiach dolin warto się uważnie rozglądać po zboczach, bo żyją tam kozice.

Relację z całości wyjazdu można przeczytać tutaj (część pierwsza) i tutaj (część druga). 




Wodospad Skok.



Wodospad Skok z bliska.



Dolna część Doliny Młynickiej.



Środkowa część Doliny Młynickiej.



Głazy w Dolinie Młynickiej.


 
Kozice w Dolinie Młynickiej.



Wyższe partie Doliny Młynickiej.



Niżej podpisana w Dolinie Młynickiej.



Zbocza Doliny Młynickiej.



Capi Staw.



Zbocza Capiego Stawu.



Kolisty Staw.



Skały przy przełęczy Bystra Ławka.



Widok spod przełęczy Bystra Ławka.



Zejście z Bystrej Ławki do Doliny Furkotnej.



Dolina Furkotna.



Końcówka zejścia Doliną Furkotną.

Zdjęcia: Jerzy Żuchowski



5 komentarzy:

  1. Kozice!!! Capi staw -fajne. Pięknie musiało być, tylko słońca brak.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Capi Staw jest piękny - spokojny, tajemniczy i otoczony skałami (na tej wysokości w ogóle nie ma już kosodrzewiny). Za słońcem to i myśmy tęsknili, zwłaszcza ja, bo jestem zmarzlak (a ciuchy, jak na złość, spakowałam takie jak na Beskidy, aż mnie mąż ochrzanił, że trzeba było wziąć cieplejsze). Bez polara jeszcze dało się przeżyć, ale brak rękawiczek doskwierał jak diabli.

      Usuń
  2. Też się kiedyś tak wybrałam, a wieczorem było 11 stopni ( w czerwcu).


    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak po pobycie w Tatrach pojechałam teraz do Estonii, gdzie pierwszego dnia w południe było 13 stopni i padał deszcz, to wydawało mi się, że jest zaskakująco ciepło, więc obawiam się, że w Szczyrbskim Plesie w najzimniejszych dniach mogło być 5-8 stopni, a nie chcę nawet się zastanawiać, ile wynosiła odczuwalna temperatura na Rysach (tamten dzień akurat był w miarę słoneczny, na szczęście). Kiedy mówię, że brakowało mi rękawiczek, to nie dlatego, że dłonie po prostu mi marzły - one drętwiały z zimna tak, że prawie traciłam w nich władzę :>

      Usuń
  3. Rany...Mnie zdumiewa ten kontrast -na dole śliczne słoneczko,weszliśmy na Ciemniak -wieje lodowaty wiatr,drętwieją ręce,śnieg,schodzimy -ślicznie, ciepło,ptaszki śpiewają..

    Chomik

    OdpowiedzUsuń