2015-04-01

Kwiecień plecień


Nie wiem, czy to wiosenne wyczerpanie, czy nieprzyjemna pogoda, czy obiektywnie przepracowałam się w ubiegłym tygodniu (terminy się nawarstwiły i po raz pierwszy w życiu zdarzyło mi się tłumaczyć przez dwie noce z rzędu, zaliczając po 4 godziny drzemki w dzień), w każdym razie chwilowo nie ogarniam rzeczywistości. Wiszą nade mną niezałatwione sprawy, prace nad kolejną antologią Klubu Esensji paskudnie się przeciągnęły i skręca mnie na myśl o tym, że większa część wiosennych porządków jeszcze przede mną. Zabrakło mi nawet inwencji, żeby zamieścić na blogu jakiś efektowny żart primaaprilisowy (widziałam dziś na Facebooku ogłoszenie, że poszukiwani są tłumacze do trudnego tłumaczenia technicznego PL-DE, 600 stron do podziału na kilka osób, z terminem na piątek, cena 22 zł/1800 znaków, i był to primaaprilis branżowy - gorzej, że podobne oferty bywają składane na serio).

W każdym razie próbuję ambitnie (z naciskiem na "próbuję") dojść do ładu z obowiązkami, a blogowanie niestety musi poczekać na lepsze czasy. Przyjmuję też zakłady, azaliż uda mi się przed świętami pomyć okna, czy jednak nie, bo na razie w Lublinie pada i wieje. Biedny Sammet po piętnaście razy dziennie wybiega na dwór i po kilku minutach wraca miaucząc, z mokrym ogonem.

W Esensji mogę tym razem - po dłuższej przerwie - polecić cokolwiek prowokacyjne opowiadanie Dominika Sokołowskiego Emeryt 2.0 (prywatnie sądzę, że wizja przyszłości przedstawiona w tym tekście jest mało prawdopodobna, ale liczę na jakąś płomienną dyskusję w komentarzach, bo to nam zawsze ładnie podbija oglądalność!).



5 komentarzy:

  1. Jak znajdę chwilę, to chętnie przeczytam. Okien nie myję,za zimno.Ale robię trochę porządków,w piątek zrobię mazurka, a w sobotę babkę.Mniam.
    Ja mam sytuację,jak w starym dowcipie o Masztalskim:dostaję listy z pogróżkami.To idź na policję!
    Nie mogę, to z urzędu skarbowego...Sprawy spadkowe ciągną się jak smród za wojskiem...
    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kłopoty ze skarbówką to faktycznie utrapienie, bardzo współczuję!!

      Usuń
  2. Takie "prowokacyjne" opowiadania były popularne w latach 90., spóźniliście się i to sporo.
    Achika

    OdpowiedzUsuń
  3. No,faktycznie,jakieś tendencyjne.
    .Nawet nie mogę płomiennego komentarza napisać,bo nie mam siły.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń