2015-04-04

Wielkanocnie


Pomyłam okna (w czapce i szaliku, podczas gdy na zewnątrz w najlepsze prószył śnieg). Pomyłam podłogi. Pomyłam drzwi. Powycierałam kurze z regałów, wyprałam narzuty, wysprzątałam kuchnię i łazienkę. Nie będę kłamać - nie lubię generalnych porządków, małżonek mój też za nimi nie przepada, ale wspólnymi siłami doprowadziliśmy swoje otoczenie do ładu i mamy poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Na szczęście nie muszę się przed Świętami udzielać kulinarnie, nakarmi nas rodzina.

Wszystkim czytającym te słowa życzę spokojnych Świąt Wielkanocnych, jeżeli je obchodzicie, a jeśli nie obchodzicie - odrobiny odpoczynku i wyciszenia. I optymizmu, bo śnieg śniegiem, ale wiosna już za progiem - fiołki kwitną, a forsycja wypuszcza pączki.

Z racji mego sentymentu do włoskich fresków, poniżej obraz przedstawiający kobiety przy pustym grobie Zbawiciela namalowany przez Fra Angelico (XV w.). Kiedy przyjrzałam mu się bliżej, zadałam sobie pytanie, czemu anioły na obrazach tak często mają włosy utrefione w loki. Czy dlatego, że taką fryzurę uważano za szczególnie elegancką i atrakcyjną, czy raczej tak dyktuje sztuka malarska i technika kładzenia farby (proste rozpuszczone włosy byłyby nieciekawą płaszczyzną, a na lokach widać światłocień)?






1 komentarz:

  1. E,nieźle, my tylko jedno mamy umyte! Ale piekłam babki i mazurka.
    Wróciliśmy z koszykiem i śnieg zaczął padać.Ja się tak nie bawię.
    Piękny obraz.
    Spokojnych Świąt!

    Chomik

    OdpowiedzUsuń