2016-08-13

Neal Shusterman, "Rozdarci" - zapowiedź i polecanka


Kilka dni temu znalazłam w sieci informację, że pod koniec września ukaże się książka, którą tłumaczyłam - "Rozdarci" ("Unwholly"), drugi tom cyklu YA "Podzieleni" Neala Shustermana wydawanego przez oficynę Papierowy Księżyc. (Tom pierwszy był tłumaczony przez kogo innego - już po raz kolejny przejęłam cykl po innym tłumaczu.) Nie ukrywam, ucieszyła mnie ta zapowiedź - zawsze miło zobaczyć w druku owoce swojej pracy. Ten cykl to dystopiczne sf bliskiego zasięgu, akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie po niszczycielskiej wojnie domowej zapanował dosyć... ekhm... specyficzny porządek społeczny. Jeśli tylko człowiek zawiesi czytelniczą niewiarę i zaakceptuje główne założenie świata przedstawionego, które na pierwszy rzut oka wydaje się karkołomne, to same książki są całkiem sensowne od strony fabularnej, zaś bohaterowie - sympatyczni i zapadający w pamięć. Polecam!

* * *

Opis wydawcy: "Rozdarci" to trzymająca w napięciu kontynuacja bestsellera "Podzieleni", która stawia pod znakiem zapytania nasze poglądy na temat tego, gdzie zaczyna się i kończy życie – i co to znaczy żyć.

Za sprawą Connora, Leva i Risy – tudzież głośnej rewolty, którą wzniecili w Ośrodku Donacyjnym Happy Jack – ludzie nie mogą już ignorować Podzielonych. Rozwiązanie, które pozwala uwolnić społeczeństwo od sprawiających problemy nastolatków, a równocześnie zapewnia stałe źródło narządów do przeszczepu, może i wydaje się doskonałe, ale w końcu zaczęto kwestionować jego etyczność. Jednak na gruncie podzielenia rozkwitł już wielki biznes, a potężne korporacje i politycy chcą, żeby tę praktykę nie tylko kontynuować, ale objąć nią również więźniów i najbiedniejszych.  

Cam w całości składa się z części ciał innych Podzielonych; to nastolatek, który formalnie nie istnieje. Niczym futurystyczny potwór Frankensteina, Cam usiłuje odnaleźć własną tożsamość i sens życia, zastanawiając się, czy ktoś taki jak on może mieć duszę. A kiedy wskutek działań sadystycznego łowcy nagród jego los zostanie nierozerwalnie spleciony z losami Connora, Risy i Leva, Cam będzie musiał znaleźć odpowiedź na pytanie, co to w ogóle znaczy być człowiekiem.



* * *

Wspomniałam wcześniej o karkołomnym głównym założeniu cyklu, a teraz wyjaśnię, co mam na myśli. W świecie opisywanym przez Shustermana rozwój transplantologii umożliwił przeszczepianie dowolnych organów bez konieczności stosowania leków immunosupresyjnych - OK, to science fiction, jako czytelnik mogę zaakceptować taki pomysł autora, nawet jeśli biolog we mnie się burzy. To, co wydało mi się naciągane, to wizja radykalnych reform społecznych, do których doszło w Stanach Zjednoczonych w następstwie wojny domowej. Aborcja jest bezwzględnie zakazana, natomiast między 13 a 18 rokiem życia dziecka można podjąć decyzję o "aborcji z mocą wsteczną", skazując nastolatka na tzw. podzielenie - ciało Podzielonego zostaje w całości rozdzielone na organy przeszczepiane innym ludziom. Podzieleniu poddawane są nastolatki sprawiające problemy wychowawcze, a także te dzieci z domów dziecka, które nie zostały uznane za wystarczająco zdolne, żeby chciano inwestować w ich wychowanie. Istnieje też instytucja "dziesięciny" - przedstawiciele niektórych wyznań dobrowolnie przeznaczają swoje dzieci na podzielenie, uznając to za ofiarę składaną Bogu. Dzieci te określa się mianem "dziesięciorodnych".

I teraz z ręką na sercu - jak sądzicie, ilu rodziców lekką ręką przeznaczyłoby swojego potomka na przeszczepy, nawet jeśli potomek ma problemy w szkole, wagaruje, kradnie samochody czy co tam jeszcze? Shusterman stara się uzasadnić pewne społeczne mechanizmy, cytuje nawet artykuły ze współczesnej prasy ilustrujące trendy, które on dość odważnie wyekstrapolował. Jeśli czytelnik jest w stanie przyjąć jego dystopiczną wizję jako choć minimalnie prawdopodobną, lektura ma szanse być całkiem przyjemna, bo fabuła jako taka jest przemyślana, psychologia bohaterów też.

Troje głównych bohaterów cyklu - Connor, Risa i Lev - zostało przeznaczonych na podzielenie, każde z innego powodu; Connor był sprawiającym problemy nastolatkiem z dobrze sytuowanej rodziny, Risa - dziewczyną z domu dziecka, a Lev - dziesięciorodnym. Cały cykl opowiada o tym, jak ta trójka oraz inne nastolatki walczą o przeżycie, raz na własną rękę, kiedy indziej z pomocą ruchu oporu, oraz próbują doprowadzić do zmiany istniejącego porządku. Czytałam w oryginale wszystkie cztery tomy - akcja bardzo wciąga i naprawdę warto doczytać do końca.

A tak wygląda oficjalny trailer do tomu pierwszego - "Podzieleni" ("Unwind"):


3 komentarze:

  1. No właśnie dlatego nie lubię takich książek -bo zawsze są tam jakieś dziwne pomysły, podziały społeczne,ludzkość bez emocji coś tam coś tam.
    Ale fajnie,ze zobaczyłaś efekty swojej pracy.


    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  2. Ujmę to tak - książki są ciekawe, a ich fabuła ma sens. Samo to już sprawia, że znajdują się na górnej półce literatury młodzieżowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie jest niegłupia literatura, oparta na przemyślanych założeniach i skłaniająca do refleksji. Cykl o Podzielonych ma jeszcze tę zaletę, że kolejne tomy trzymają poziom, a czwarty bardzo fajnie splata wszystkie wątki.

      Usuń