2016-12-18

Zmiany, zmiany...


Od jakiegoś czasu zapowiadałam, że przymierzam się do mniejszego lub większego przemeblowania na blogu. Długo brakowało mi czasu i energii, żeby się za to zabrać (więc jedyną obserwowalną zmianą był spadek częstotliwości pojawiania się wpisów), ale kiedyś w końcu trzeba. Po rozważeniu różnych strategii (łącznie z najbardziej radykalną - skasować bloga w ogóle, a w zamian postawić tylko statyczną stronę autorską) zdecydowałam, że:
1) nie rezygnuję z blogowania, 
2) zostaję na Bloggerze - może mało profesjonalnie, ale tutaj przynajmniej już znam wszystkie wady i zalety interfejsu, 
3) zamiast przemeblowywać "zagracone mieszkanie" (tak właśnie myślę o obecnym blogu) i wyrzucać z niego połowę sprzętów, bibelotów i niepotrzebnych pamiątek, urządzę sobie nowe.

W najbliższym miesiącu pojawi się online nowy blog autorski w polskiej oraz angielskiej wersji językowej i przeniosę tam najważniejsze materiały stąd (biogram, informacje o książkach i opowiadaniach, prawdopodobnie również relacje z konwentów oraz polecanki Esensji). "Między kotem a komputerem" pozostanie online pod starym adresem jako blog z ciekawostkami, ale nie będę już raczej wstawiała tutaj nowych notek.

Tak więc - jeżeli coś nie będzie tutaj tymczasowo działać, poznika część notek, to dlatego, że blog jest aktualnie w przebudowie (a raczej jest kanibalizowany na rzecz nowego).





A z wieści aktualnych? Na początku grudnia dostałam miłą informację - moje opowiadanie "Rytuał piasku" przetłumaczone na angielski ukazało się w zinie Aphelion Webzine:

Agnieszka Halas - The Sand Ritual

Jak mawiała Yennefer - "mała rzecz, a cieszy". Poza tym mam już potwierdzenie, że w drugim kwartale 2017 r. nowiutkie, niezbyt długie opowiadanie "Najlepsze pierogi w Kocierbie" ukaże się w "Nowej Fantastyce". Z kolei w okolicach lutego/marca na rynku powinno się pojawić wznowienie "Dwóch kart" szykowane przez Rebis.

W sieci pojawiła się też pierwsza recenzja antologii "Na nocnej zmianie", gdzie w dobrym towarzystwie występuje Krzyczący w Ciemności. Recenzję napisał Damian Podoba.



2 komentarze:

  1. Yay, czyżby w serii Horyzonty wyobraźni? To by chyba było pierwsze fantasy w serii, ku mojej wielkiej radości zresztą. I może wreszcie doczeka się estetycznej okładki.^^ (mocny kandydat do wykorzystania mojego urodzinowego bonu podarunkowego)
    Oraz gratuluję zagranicznej publikacji.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :)
      Przyznam szczerze, że nie wiem, czy "Teatr węży" ukaże się w serii "Horyzonty zdarzeń", czy też Rebis planuje nową serię zorientowaną na fantasy. I też liczę na ładne okładki!

      Usuń