Książki


Strona przeniesiona tutaj!


34 komentarze:

  1. Bardzo lubię opowiadanie o Krzyczącym w Ciemności i nie mogę się doczekać II tomu. Szkoda że to jest takie poprzekładane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałem opowiadania o krzyczącym w ciemności jeszcze w czasopiśmie science fiction i przypadły mi do gustu, dlatego czekam również z niecierpliwością na drugi i trzeci tom :D. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Także zacząłem "przygodę" z "Krzyczącym" jeszcze w SF
    Czekam z niecierpliwością na "Pośród cieni"

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuje sie jak emeryt, Krzyczacego czytalem jeszcze w Feniksie, zaraz lecie kupic...

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko,
    wybacz, ale pisanie tego samego po raz TRZECI, fakt iż lepszym stylem to przesada i to duża, nie wierzę iż to z powodu braku weny bo "po stronie mroku" temu przeczy...
    stary, pamiętający fenix'a czytelnik chce nowych powiastek o Żmiju a nie nowych wersji starych powiastek o Żmiju ( fakt iż nowe wersje czasem są lepsiejsze, ale nie zawsze...)
    zawiodłem się i nie zawiodłem na ostatniej papierowej kniżce...
    mam nadzieję iż następny tom nie będzie takim kanibalem w ładnych piórkach jak ostatnio wydany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie brak weny - perfekcjonistyczna chęć "posprzątania", umieszczenia pewnych pomysłów, ledwie zarysowanych w zbiorku, we właściwym kontekście (zawsze twierdziłam, że tytułowe opowiadanie to zasadniczo trailer czegoś większego), ale rozumiem zawód, rzeczywiście największy problem z drugim tomem to fakt, że jest on częściowo "recycled". Na swoje usprawiedliwienie mam to, że jest spora grupa czytelników, którzy z Krzyczącym zetknęli się dopiero w SFFiH, a zbiorku nie znają. Trzeci tom będzie prawie o połowę dłuższy od drugiego i premierowy od początku do końca. A jeśli odezwiesz się do mnie na mailu, prześlę Ci dłuższe nowiutkie, niepublikowane jeszcze opowiadanie o żmiju :)

      Usuń
  6. sorki, ale zapomniałem napisać iż chodzi o "Pośród cieni"

    OdpowiedzUsuń
  7. ok, sorki, ciut przesadziłem, może nie jak ogrodnik, ale jednak przesadziłem ( za dużo lucyferii i brandy :) )
    teraz stare opowiadania tworzą jedną ciągłą powieść, ale i tak szkoda ich wcześniejszej "chropowatości", teraz IMHO są czasem zbyt pastelowe...

    pozdrófka i miłego lejka z śnieżynkami zamiast wody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, powiadają, że lepsze jest wrogiem dobrego...
      A żeby przesadzać w tych warunkach atmosferycznych, trzeba być bardzo brawurowym ogrodnikiem :P

      Pozdrawiam również!

      Usuń
  8. A mi się jednak podobają nowe wersje. Mimo, że lepiej w poprzedniej wersji rozwiązano kwestię klątwy kamienienia u Lorraine. Dobry był pomysł, by Krzyczący przejął tę klątwę z pożytkiem dla siebie co pomogło mu wtedy rozprawić się z trójokim.
    Nie łapię tych oskarżeń o wtórność, naprawdę...

    OdpowiedzUsuń
  9. @Monivrian,
    nie twierdzę iż są złe lub nijakie,ale jednak czasem starsze jest lepsiejsze mimo iż nowe lepsze są stylem...:)
    najbardziej boli startowe opowiadanie z fenixa o Lorraine, poprzednia wersja IMO była dużo bardziej klimatyczna...
    ale jest jak jest, Agnieszka miała potrzebę posprzątania uniwersum i to zrobiła, pozostaje przejść do porządku z efektami zamiatania i czekać na nowe opowiadania/powieść :)

    a co "oskarżeń" o wtórność, to jak już Autorka napisała, część opowiadań z ostatniej odsłony walki Żmija z zasłoną niepamięci jest przeredagowanymi opowiadaniami z niedostępnego już w sprzedaży ( ile się oczekałem aż Ares to wyda :) ) zbioru opowiadań "Między otchłanią a morzem" i nastał czas uporządkowania chronologii.
    pozostaje czekać na następny tom, i nie jest ważne czy o Żmiju czy o problemach w Szeolu i Piekle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ksiazki Agnieszki Halas odkryłem calkiem niedawno Zaczalem od Dwóch kart i nie moglem się oderwać Potem zakupiłem Posrod Cieni i zbior opwiadan o Krzyczaczym który teraz skonczylem czytac
    Opowiadanie konczace ten zbior Dla niej to chyba najlepszy kawalek napisany przez
    pania Agnieszke
    Co do tzw." wtornosci" mnie ona zupełnie nie przeszkadza Zwlaszcza ze np. historia Lorraine jest dużo lepiej napisana i ciekawsza czytana za drugim razem w Posrod Cieni niż w oryginalnej Bialej Dloni
    Jednego co mi szkoda to tego ze gdzis zniknela Pyszczek ,chętnie przeczytal bym cos o niej !
    I jedna uwaga do dzialu promocji Autorki Jeżeli jest taki ( lol ). Gdyby nie kolezanka która dala mi pierwsza ksiazke nigdy bym nie uslyszal o tych ksiazkach ponieważ ich promocja jest na slabym poziomie
    Wiecej wiary !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za sympatyczny komentarz! :) Ja także lubię Pyszczek - spróbuję jeszcze kiedyś napisać coś o tej postaci (pewien luźny pomysł mam, mianowicie chodzi za mną wizja Pyszczek i chorego Krzyczącego, zamkniętych w lochu razem z większą grupą więźniów). Natomiast działu promocji niestety nie posiadam ;) Odpowiedź na pytanie, czemu te książki mają słabą promocję, brzmi: to pozycje skrajnie niszowe, w tej chwili wydawane właściwie poza oficjalnym obiegiem (w dystrybucji ogólnopolskiej są tylko ebooki). Ifryt wydał "Dwie karty", potem zawiesił działalność w czasach kryzysu na rynku... no i tak się to skończyło - tom 2 i 3 dostępne tylko w księgarni Solarisu (dobrze, że w ogóle wyszły na papierze). Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Koniec wieńczy dzieło!
      Trzeci tom Teatru Węży jest wspaniałym zwieńczeniem sagi o Krzyczącym w Ciemności ,Brunie Keare, Agencie Doliny Popiołów
      oraz jego gronie przyjaciół i wrogów.
      Całą trzytomową sagę oraz wcześniej napisane opowiadania czyta się z ogromną przyjemnością sa napisane barwnym i obrazowym językiem a bohaterowie są wielowymiarowi" z krwi i kości". Aż żal się z nimi rozstawać. Może jeszcze kiedyś Autorka do nich powróci w dłuższej lub krótszej formie literackiej.
      Mając taką nadzieję ślę Pozdrowienia dla pani Agnieszka i wszystkich fanów Krzyczącego

      Usuń
    3. Dziękuję! :)
      A co się tyczy ciągu dalszego - nie wykluczam, nie wykluczam :)

      Usuń
    4. Po przeczytaniu" Krzyczaczego" wlasnie skonczylem czytanie opowiadan " piekielnych" tzn Po stronie mroku .
      Generalnie podobaly mi się opowiadania dluzsze w formie jak te z piekielna wojowniczka oraz opowiadanie ze strzyga Maszką
      Znac w nic ta sama latwość opowiadania jak w ksiazkach o Brunie Keare
      Nie przypuszczałem ze pieklo może być tak różnorodne i ciekawe ze sam mam ochote tam zejść .
      Zycze Autorce oraz wszystkim fanom pojawiajacym się tu na blogu owocnego roku 2014. Mam cicha nadzieje ze przyniesie on jakas nowa ksiazke czy to ze swiata Krzyczaczego lub z piekla rodem lub cos zupełnie nowego

      Usuń
    5. Dzięki za dobre słowo :) A co przyniesie rok 2014, zobaczymy!

      Usuń
  11. Ja trafiłem na "Białe dłonie" w śp "Feniksie" pewnej mrocznej nocy spędzonej w trzewiach katowickiego dworca PKP (w owym czasie było to miejsce tak ponure, brudne i dzikie jak najniższy poziom Podziemi Shan Vaola). Opowiadanie wbiło mnie w krzesło (a raczej w coś w rodzaju oparszywiałej dechy mającej w zamyśle być ławeczką). Najpierw było niezłe opowiadanie o Wieży Babel (nie pomnę już autora), nie spodziewałem się już znaleźć tam nic lepszego i wtedy "Białe dłonie", knock-out, do dziś uznaje to opowiadanie za najbardziej klimatyczny kawałek dark fantasy jaki kiedykolwiek czytałem i regularnie do niego wracam. Tamtej nocy przeczytałem je z 10 razy, a do dziś setki.
    Z gorącym podziękowaniem dla Autorki za tamte niezapomniane chwile.
    Że się to splata czasowo, to za jednym z przedmówców: pozdrófka i miłego lejka z śnieżynkami zamiast wody :D (dobra, z wodą bez śnieżynek).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dzięki za dobre słowo i dzięki za życzenia, nawzajem życzę wszystkiego wiosennego! :)

      Usuń
  12. Pani Agnieszko,
    nie chodzi może Pani po głowie nowa historia w tym samym świecie ale spisana od strony Srebra? Nowy bohater i nowe historie (być może poprzeplatane ze starymi). Chętnie bym poczytał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to bardzo dobre pytanie. Generalnie nie darzę srebrnych magów sympatią (co widać w tekstach), natomiast chodziły mi po głowie historie z udziałem srebrnego renegata lub renegatów, którzy porzucili szeregi Elity. Faktycznie mogę spróbować pójść bardziej w tę stronę, jak już wrócę do świata Krzyczącego, bo aktualnie pisana książka jest w zupełnie innych klimatach :)

      Usuń
  13. dobrze wiedzieć że planuje Pani powrót do tego świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno! Mam dużo pomysłów na fabuły rozgrywające się w tamtym uniwersum, tylko po "W mocy wichru" chciałam zrobić przerwę i napisać coś zupełnie innego, żeby nie być kojarzona wyłącznie z jednym światem i bohaterem.

      Usuń
    2. Już się Ciesze na nowa ksiazke ! Proszę napisac cos więcej o jej "klimacie" jeżeli nie jest to tajemnica .
      A co do bycia kojarzonym wyłącznie tylko z jednym swiatem/ bohaterem to nie jest to takie zle,Sapkowski napisał kilka książek ale i tak po wsze czasy będzie autorem Wiedzmina i nic co napisał i napisze już tego nie zmieni
      Natomiast jeżeli chodzi o swiat Krzyczaczego proszę nie zapomnieć o obiecanym powrocie do Pyszczek lJa chętnie poczytal bym opowieści gdzie Ona była by glowna bohaterka a Krzyczacy mogby się pojawiać gdzies z boku.
      Pozdrawiam goraco znad morza !

      Usuń
    3. Odpowiadam z opóźnieniem: akcja nowej książki rozgrywa się współcześnie w naszym świecie. To powieść z dużą ilością baśniowej symboliki, oscylująca między rzeczywistością a snami, mogąca się lekko kojarzyć z twórczością Gaimana :) Będzie tam trochę gorzkiej obyczajówki, szczypta grozy i odrobina romansu. Pozdrawiam również!

      Usuń
  14. Właśnie skończyłem czytać "Po stronie mroku", książka leżała sobie już jakiś czas i czekała na stosowny moment i ten w końcu nadszedł.
    Pierwsze opowiadanie jakoś mnie szczególnie nie porwało, czytało się fajnie, ale przewidywalne bardzo i wyraźnie widać było inspiracje klasykami.
    Ale już w "Artyście" temperatura zawrzała, krótkie, oszczędne i maksymalnie wiele niosące, jak w starych opowiadaniach. I potem ten motyw przewijający się niespodziewanie w kolejnych opowiadaniach, gdy już jedno uśpiło moją czujność on nagle pojawia się w drugim, świetne.
    "Białe miasto " pozostawiło niedosyt, za szybko i za łatwo się to w tym mieście jakoś rozegrało, ale sam pomysł wysłania śmiertelnika jako agenta do jego dawnych koszmarów, dreszcz.
    "Strzyga Maszka" wow, rewelacja, takiego podejścia do strzygi jeszcze nie było, bardzo ciepłe i jednocześnie mroczne opowiadanie.
    Dodam jednak od siebie łyżeczkę dziegciu na koniec, bo jednak jedna rzecz mi zgrzytała często, mianowicie te gryzące się okrutnie z dantejskim klimatem "telefony komórkowe" (jak to nazwać?) używane przez postacie z zaświatów (jak najbardziej logiczne w tej konwencji, ale powodujący straszny dysonans, taki Tanatos konsultujący się nagle przez "komórkę" z centralą, oczekiwałem raczej czegoś bardziej klasycznego).
    Ogólnie- znakomita książka i niezapomniana noc dzięki niej, dzięki.
    Teraz muszę upolować gdzieś antologię ze zniknięciem Bernadetty, jestem ciekaw opowiadania nie-fatasy, ale o ciekawym bardzo temacie, dającym wielkie pole do popisu. Bardzo proszę o drobną podpowiedź, jaki to klimat? Klasyczny kryminał, dramat, obyczaj?
    I czekam na kolejna książkę.
    Yeri.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, serdeczne dzięki za tak obszerną opinię! :)

      "Tajemnicze zniknięcie Bernadety" to zasadniczo chyba opowiadanie obyczajowe, z lekką domieszką kryminału (zaginęła studentka i trwają poszukiwania). Ciekawostka - narrator mieszka na tym samym lubelskim osiedlu, co moja przyjaciółka, a akcja rozgrywa się w miejscach, gdzie dosyć często chadzam na spacery.

      Kolejna książka, no cóż... czeka cierpliwie na opinię Dużego Wydawnictwa, które się nią wstępnie, niezobowiązująco zainteresowało (ja zaś wstrzymuję oddech i obgryzam paznokcie). A jeszcze kolejna - ta o Krzyczącym - pisze się pomalutku, z przerwami. Dzięki nieustające za to, że mnie motywujesz do pracy :)

      Usuń
  15. Przeczytalem niedawno jedno z pierwszych opowiadan o srebrnych Gad i sluga ziemi
    Bardzo mnie ono ucieszylo ponieważ nie mogę się doczekać kolejnych opowieści z tego uniwersum
    Jakies dobre wieści jeśli chodzi o wydanie najnowszej książki i nowej o Krzyczacym Będzie Pyszczek ?
    Pozdrawiam i trzymam kciuki żeby wszystko się udało !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa książka - bez Krzyczącego, akcja dzieje się w naszym świecie - dość długo szukała wydawcy, ale jeśli wszystko dobrze pójdzie, powinna się ukazać w pierwszej połowie 2016 r. To póki co nieoficjalna informacja :) i bardzo proszę o trzymanie kciuków! Jakoś przed końcem tego roku, jak sądzę, będę już mogła podać na blogu szczegóły.

      Gdy chodzi o kolejne teksty z uniwersum Krzyczącego - z tym jest niestety gorzej, bo od miesięcy zmagam się z permanentnym brakiem czasu, a teksty o Krzyczącym wymagają sporego skupienia i wczucia. Ale nie jesteś pierwszą osobą, która mnie ostatnio o to pyta, więc czuję się zmotywowana, żeby wrócić do świata Zmroczy!

      Usuń
    2. Bardzo się ciesze ze wydawnictwo nie czeka z publikacja nowej książki A teraz do pracy nad Krzyczacym :)
      Wszystkiego Naj na rozpoczety Nowy Rok Weny twórczej i wiele dobrego czasu żeby ja spozytkowac

      Usuń
    3. Ślicznie dziękuję! :) Wena jest, tylko ten czas... czas...

      Usuń
  16. Pani Agnieszko, po prostu nie mogłem się powstrzymać: dziękuję za Krzyczącego w Ciemności. Dziękuję za ten brud, wilgoć,zapach, wrzody, ból i cały anturaż , dzięki któremu ta historia jest tak wyjątkowa. Nie będę pierwszy i z pewnością ostatni, który ma nadzieję na wykorzystanie "otwartej furtki" w "Mocy Wichru". Specjalne podziękowania za Zazela :))

    OdpowiedzUsuń
  17. http://seczytam.blogspot.com/2016/05/agnieszka-haas-miedzy-otchania-morzem.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Troche to trwalo ale w końcu siegnalem po najnowsza ksiazke autorki Olga i osty Ciesze się ze to zrobiłem Powiesc z gatunku realizm magiczny czyli tak jak lubie
    Polubilem Zaswiat i jego kraine ostow oraz ich bajkowych mieszkancow i tajemniczych jak ich krolowa i jej szarzy poslancy
    Polecam fanom pani Agnieszki
    Ogromnie się ciesze na nowe opowiadanie o krzyczacym Może moglby być to nowy początek do kolejnego zbioru opowiadan ze swiata magow srebrnych
    Poddaje pod rozwagę autorki i dziekuje za nowa opowieść

    OdpowiedzUsuń